Super Nowa: ,,Pożegnanie jesieni''

Jedna kolejka została do zakończenia rundy jesiennej w IV lidze. Odbędzie się w sobotę. Później zespoły rozegrają jeszcze awansem dwie kolejki wiosenne. Poprosiliśmy trenerów zespołów z naszego regionu o wstępne podsumowanie rozgrywek.

Beskid Skoczów, 3 miejsce, 31 punktów, stosunek bramek 33-7
Adam Nocoń: – Mogło być lepiej, mogło też być gorzej. Ogólnie jest dobrze. Teraz myślami jesteśmy już przy sobotnim spotkaniu z liderem z Rybnika. Powalczymy o zwycięstwo. W naszej grupie nie ma zespołów, z którymi nie moglibyśmy podjąć walki. Wszyscy są w naszym zasięgu. Najwięcej goli strzelił Bogdan Prusek. Na nim opiera się cała gra. Tak jest praktycznie w każdym zespole, że ktoś strzela najwięcej bramek. Jeśli w przyszłości „Bodzio” odejdzie, to znajdziemy kogoś na jego miejsce. Poza tym, żeby on mógł strzelać, ktoś przecież musiał mu podawać.
Sobota godz. 14, Beskid – Energetyk ROW Rybnik
 
Metal WG Skałka Żabnica, 4 miejsce, 30 punktów, stosunek bramek 29-8
Czesław Mika: – Szkoda straconych punktów na własnym boisku. Porażki z Łąką i Pniówkiem kosztowały nas stratę właśnie sześciu punktów do lidera. W tym roku zagramy jeszcze trzy spotkania, w których musimy zdobyć jak najwięcej punktów. W sobotę nie będą mogli zagrać kontuzjowani Stemplewski i Vlado Novak. Ze spotkań wyjazdowych jestem zadowolony. Problemem potyczek na naszym boisku było to, że każdy zespół przyjeżdżał do nas się bronić. A nam się ciężko grało w ataku pozycyjnym.
Sobota godz. 14, Metal WG Przyszłość Rogów
 
BKS Stal Bielsko-Biała, 8 miejsce, 21 punktów, stosunek bramek 25-14
Marek Mandla: – W sporcie najlepsze i zadowalające jest tylko pierwsze miejsce. Każde inne należy traktować jak porażkę. Z drugiej strony trzeba być realistą. Mnie cieszy coraz lepsza postawa zespołu w ostatnich spotkaniach. Falstart na początku rozgrywek odbił się na końcowym wyniku. Od czasu, kiedy zacząłem trenować BKS, zagraliśmy dziewięć spotkań, z których wygraliśmy sześć i ponieśliśmy tylko jedną porażkę. Nie ma znaczenia z kim zagramy najbliższy mecz. Jak zawsze, zagramy o trzy punkty.
Niedziela godz.11, Górnik II Jastrzębie – BKS Bielsko-Biała
 
LKS Czaniec, 9 miejsce, 18 punktów, stosunek bramek 21-20
Wojciech Madej: – Zajmowane przez nas miejsce jest optymalne. Będąc beniaminkiem poznawaliśmy ligę, kolejnych rywali. Na wiosnę z każdym będzie nam się grało już trochę łatwiej. Liga dzieli się na dwie części – zespoły walczące o awans oraz środek, do którego my się zaliczamy. Z takim bilansem punktowym możemy spokojnie przepracować zimę i powalczyć na wiosnę o poprawę miejsca. A w sobotę chciałbym przełamać barierę 20 zdobytych punktów.
Sobota godz. 13, LKS Czaniec – Unia Racibórz

Przypominamy, że mecz LKS Czaniec - Unia Racibórz został przełożony na niedzielę 4 listopada (godzina 13:30).

Artykuł pochodzi ze strony http://www.super-nowa.pl