Z prasy:
Po formę nad morze:
Podczas gdy większość drużyn z niższych lig w naszym regionie organizuje obozy przygotowawcze we własnych obiektach, piłkarze LKS Czaniec, lidera bielskiej ligi okręgowej, na zimowe zgrupowania jeżdżą do... Ustki! To efekt współpracy, jaką kilka lat temu zainicjowała gmina Porąbka. Rok temu, gdy w Beskidach piłkarze z minorowymi minami patrzyli na pokryte śniegiem boiska, zawodnicy z Czańca grali i trenowali na trawiastych murawach.
Jutro zespół po raz kolejny uda się nad morze szlifować formę.
To piąty wyjazd nad morze w historii Czańca. Trzy razy z zespołem jeździł mój poprzednik Jurek Sordyl. Ja byłem tam rok temu, teraz jadę po raz drugi - mówi Wojciech Madej, trener lidera bielskiej ligi okręgowej. - Warunki są tam fantastyczne. Hala, siłownia, odnowa biologiczna, boiska. Tylko trochę daleko - przyznaje szkoleniowiec. Zespół do Ustki uda się autobusem. Nad morze pojedzie kadra licząca 20 zawodników.
- Gdy trafiłem do Czańca, byłem zaskoczony, że zespół z okręgówki jedzie nad morze. W wielu zgrupowaniach brałem udział i muszę przyznać, że obóz w Ustce to zgrupowanie z prawdziwego zdarzenia - podkreśla Mariusz Jendryczko, były piłkarz Ruchu Chorzów i Podbeskidzia, a obecnie filar obrony LKS Czaniec. - Warunki do treningów są tam świetne. Ale niech nikt sobie nie myśli, że jedziemy nad morze dla zabawy. Wykonujemy tam ciężką pracę. Rok temu trenowaliśmy trzy razy dziennie - mówi popularny "Mario".
W tym roku trener Wojciech Madej podczas pobytu w Ustce nie zaplanował sparingów z miejscowymi zespołami. Lider bielskiej ligi okręgowej zagra za to dwa mecze kontrolne w drodze do Ustki i podczas powrotu w Beskidy. Jutro LKS Czaniec zmierzy się z wiceliderem czwartej ligi Sokołem Aleksandrów Łódzki. W drodze powrotnej rywalem piłkarzy Wojciecha Madeja będzie Unia Skierniewice (trzecia liga). Silni rywale dominują w sparingowych planach Czańca - zespół zagra m.in. z Kolejarzem Stróże, Hutnikiem Kraków (obie drużyny grają w trzeciej lidze) i Koszarawą Żywiec (czwarta liga). Do tej pory lider bielskiej okręgówki grał z trzecioligowymi rezerwami Wisły Kraków (1:2), liderem czwartej ligi Ruchem Radzionków (1:5) i Cedron Brody (małopolska okręgówka).
- Dobrze, że gramy z mocnymi zespołami, bo jak się uczyć, to od lepszych - uważa Mariusz Jendryczko.
LKS Czaniec w lidze okręgowej ma dziewięć punktów przewagi nad drugą w tabeli drużyną MRKS Czechowice. Nie jest tajemnicą, że awans zespołu, który od kilku lat ociera się o pierwsze miejsce w tabeli, jest priorytetem.
- Ktoś może powiedzieć, że nasza przewaga jest wystarczająca. Nic z tych rzeczy! Musimy być dobrze przygotowani, by już wygrywać na początku ligi - dodaje piłkarz.
Info: Dziennik Zachodni
![]()