Nie mówi się o awansie:
Piłkarze Czańca w poniedziałek spotkali się na pierwszym treningu, kończąc dwutygodniowe wakacje. Po raz pierwszy od kilku lat w obozie wiecznego wicelidera bielskiej ,,okręgówki" nie mówi się o awansie.
Ma nad czym się zastanawiać trener Czańca Wojciech Madej. Z
kadry, która w ubiegłym sezonie zdobywała wicemistrzostwo ,,okręgówki:
odeszła spora grupa zawodników. - Były to wiodące postacie postacie
naszego zespołu - uważa Wojciech Madej - Piotr Wojtulewicz trzymał
naszą defensywę z kolei Jakub Lizak był jego snajperem, Obecnie w meczach
kontrolnych zdobywa bramki dla Kmity Zabierzów, beniaminka II ligi - dodaje
szkoleniowiec.
Cieżka w Czańcu jest sytuacja z bramkarzami. Obaj zrezygnowali z gry. - Roberta
Kubiczka zmusiły do tego obowiązki zawodowe - tłumaczy Wojciech Madej.
- Z kolei Szymon Błasiak nie będzie w stanie pogodzić studiów ze sportem - dodaje
szkoleniowiec.
Z kolei z drugiej linii wypadł trenerowi Madejowi Sławomir Szymalski. - On
także zrezygnował z gry ze względu ba studia - podkreśla szkoleniowiec.
- Tym samym straciłem jednego z najlepszych młodzieżowców w zespole, a
wiadomo, że oni są w cenie - dodaje trener.
Adama Majdaka do zawieszenia ,,butów na kołku" zmusiły sprawy rodzinne, a Marcin Wróbel obrał kurs na Podbeskidzie Bielsko Biała. - Jeszcze do tego dodamy, że przed rundą wiosenną z gry zrezygnował napastnik Smolarek, to kibice mogą wyobrazić, jaki wielki dotknął nas ,,odpływ krwi". - podkreśla Wojciech Madej. - Brak ośmiu zawodników odbiłby się na każdej drużynie. To dlatego nic nie wspominamy o awansie. Jednak trzeba się będzie trzymać czołówki tabeli, by zapewnić sobie utrzymanie. Skoro w IV lidze odchodzi się od podziału na grupy, to trzeba się liczyć z tym, że z ,,okręgówki" spadnie blisko połowa zespołów by zrobić miejsce czwartoligowcom - dodaje szkoleniowiec.
Ubytki kadrowe w Czańcu związane są ze zmianą polityki finansowej klubu. - Na pewno fundusze będą mniejsze niż w poprzednich latach - mówi Wojciech Madej.
Zdaniem szkoleniowca, blisko cztery tygodnie na przygotowania powinno wystarczyć. - Idziemy moim od lat sprawdzonym cyklem - zwraca uwagę szkoleniowiec - Po za kończeniu rozgrywek chłopcy mieli tydzień roztrenowania, potem dwutygodniowe urlopy, a od poniedziałkuwrócili do zajęć. Sparingi rozpoczynamy 15 lipca meczem przeciwko czwartoligowemu Fablokowi Chrzanów - kończy szkoleniowiec.
![]()