Kto rycerzem jesieni??
Choć statystyki nie są najlepszą reklamą, przed niedzielnym hitem w bielskiej lidze okręgowej warto je przytoczyć. Sokół i Czaniec wygrały do tej pory wszystkie spotkania. Drużyna LKS Czaniec może pochwalić się najlepszą defensywą w lidze (dwa stracone gole w siedmiu meczach!), a Sokół najlepszym atakiem (aż 38 goli!).
- Sam jestem ciekaw tej konfrontacji - przyznaje Adam Kryger, grający trener Sokoła. - Czy lepszy okaże się futbol poukładany w tyłach, z grą na 1:0, 2:0, czy ten z nutką radości, bez kalkulacji.
- Po tym meczu na pewno jeden zespół będzie miał mniej punktów od drugiego. No, chyba że będzie remis - uśmiecha się Wojciech Madej, szkoleniowiec Czańca.
Choć w żadnym z klubów nikt tego głośno nie mówi, tajemnicą poliszynela jest, że oba mają chrapkę na awans. To spotkanie może, choć wcale nie musi, dać odpowiedź, która drużyna będzie bliżej celu.
- Przygotowujemy się normalnie, jak do każdego meczu. Cykl zajęć jest ten sam, jak przed każdym innym spotkaniem. Mobilizacja przyjdzie w sposób naturalny. Chłopcy chyba zdają sobie sprawę, że to mecz o miano rycerzy jesieni - przyznaje trener Kryger.
Bez gorących głów do niedzielnego szlagieru podchodzą także w ekipie Czańca.
- Jedziemy zrobić swoje, wykonać własne założenia taktyczne - mówi krótko trener Madej. Spotkanie rozpocznie się o godz. 16.00.
Niedzielny mecz będzie wyjątkowy także z innego powodu. W poniedziałek na boisku Sokoła podczas zajęć lekkoatletycznych zmarł Henryk Puzoń, długoletni wuefista szkoły w Zabrzegu, trener i prezes Ludowego Uczniowskiego Klubu Sportowego, członek zarządu Sokoła Zabrzeg, Ochotniczej Straży Pożarnej i Rady Sołeckiej. Jego serce przestało bić, gdy przeprowadzał rozgrzewkę. Miał 52 lata.
- Widywaliśmy się na stadionie. My trenowaliśmy na boisku, on z młodzieżą
na bieżni. Dla nas wszystkich to szok. Poniedziałkowy trening, po tym co się
stało, przeprowadziliśmy dla zasady. W niedzielę zagramy dla pana Heńka -
zapowiada trener Kryger.
Źródło: Dziennik Zachodni